Wycinka drzew na własnej posesji – procedura. Jakie drzewa można wyciąć bez zezwolenia?

Utworzono: 2019-10-01 g. 11:57
Autor: Sławomir Bobbe
Na wycinanie drzew trzeba niekiedy kilku zezwoleń
Wycinka drzew na własnej posesji niekiedy jest konieczna. Niektórzy do wycinana drzew na swoim terenie podchodzą „z marszu", nie wiedząc, że mogą w ten sposób wpędzić się w kłopoty. Pozbycie się drzewostanu z własnego gruntu obwarowane jest szeregiem zasad i przepisów.

Choć to, co rośnie na ziemi jej właściciela, należy wyłącznie do niego, to – przynajmniej w wypadku wycinki drzew –  nie oznacza to, że może on ze swojego majątku dowolnie korzystać. Decydujące znaczenie ma wiek, który wpływa na obwód pnia drzewa, a także cel, w jakim dokonuje się wycinki drzewa.

Jakie drzewa można wyciąć bez zezwolenia?

Ustawa o ochronie przyrody szczegółowo wylicza gatunki drzew,  które można wyciąć bez występowania o pozwolenie na wycinkę, ale tylko do określonego obwodu pnia. I tak:

  • klon srebrzysty, klon jesionolistny, a także wierzba i topola mogą mieć nie więcej niż 80 centymetrów obwodu pnia;
  • platan klonolistny, robinia akacjowa i kasztanowiec zwyczajny mogą mieć nie więcej niż 65 centymetrów obwodu;
  • wszystkie inne, niewymienione powyżej gatunki drzew mogą mieć nie więcej niż 50 centymetrów obwodu pnia.

Przeczytaj teżProgram "Mój Prąd", czyli 5000+ na panele fotowoltaiczne. Jak dostać dofinansowanie?

Zezwolenia nie trzeba również na wycięcie krzewów, o ile nie zajmują powierzchni większej niż 25 metrów kwadratowych. Podobnie, wycinki drzew owocowych (o ile tylko nie rosną na terenach objętych nadzorem konserwatora zabytków) nie trzeba nigdzie zgłaszać ani uzyskiwać na nią pozwolenia. Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja, gdy wycinka jest konieczna ze względu na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Niekiedy dochodzi do sytuacji, w której w wyniku sił natury drzewo się łamie czy wywraca, zagrażając bezpieczeństwu mieszkańców (czy inwentarza). I w takim wypadku nie trzeba zezwolenia na wycięcie powalonych czy uszkodzonych drzew, ale najpierw oględzin dokonać musi urzędnik, który potwierdzi, że drzewa nie można już uratować i nadaje się tylko do usunięcia.

Uwaga! Obwód pnia mierzy się na wysokości 5 centymetrów nad ziemią.

Polecamy poradnik: Jak uratować i odmłodzić stare drzewa owocowe 

Pozwolenie na wycinkę drzewa

Co w sytuacji, gdy drzewo, które przeznaczone jest do wycięcia, obwodem pnia przekroczyło już dopuszczalne limity? Jeśli rośnie na gruncie osoby fizycznej, a ta wycinanie drzew zamierza przeprowadzić bez związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, nadal nie potrzebuje zezwolenia. Nie znaczy to jednak, że może samodzielnie wyciąć drzewa. W tym wypadku do właściciela gruntu należy obowiązek zgłoszenia w urzędzie gminy zamiaru wycinki drzew. W zgłoszeniu podaje się dane osobowe, wskazuje nieruchomość, na której rośnie drzewo i jego dokładną lokalizację. Oględzin drzewa dokona urzędnik (ma na to trzy tygodnie od wpłynięcia zgłoszenia). Sprawdzi on, czy nie ma przeciwwskazań do jego usunięcia. Jeśli zaistnieją okoliczności, które według urzędu są powodem do tego, by wydać sprzeciw wobec zamiaru usunięcia drzewa, właściciel nieruchomości dowie się o tym w ciągu dwóch tygodni od momentu oględzin. Jeśli sprzeciw nie zostanie wniesiony, może jednak uznać, że ma zgodę na wycinkę. Ta „milcząca zgoda" będzie ważna do sześciu miesięcy od zgłoszenia, jeśli wycinka drzew ma nastąpić później, procedurę zgłoszenia trzeba będzie powtórzyć.

Dowiedz się równieżNowelizacja prawa budowlanego – czy znikną absurdy i zbędna biurokracja? 

Trzeba jednak zauważyć, że powyższe dotyczy sytuacji, w której wycinka nie ma związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, czyli na przykład – inwestor po uzyskaniu pozwolenia na wycinkę drzew nie sprzeda ich np. do tartaku czy jako drewno opałowe. Ma to również inne konsekwencje – jeśli na przykład w ciągu pięciu lat od wycinki drzew na miejscu, w którym rosły, właściciel nieruchomości uzyska pozwolenie na budowę np. budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, będzie musiał zapłacić za wycięte wcześniej drzewa.

Zezwolenie na wycinkę drzewa a działalność gospodarcza

Sprawy komplikują się, jeśli wycinanie drzew ma mieć związek z działalnością gospodarczą (na przykład wycinka pod nowy obiekt handlowy). Jeśli tylko drzewa przekraczają grubością pnia normy opisane powyżej, konieczne będzie zezwolenie na wycięcie drzewa. A po jego uzyskaniu trzeba będzie jeszcze wnieść odpowiednią opłatę. Jej wysokość wylicza się mnożąc centymetry z obwodu pnia na wysokości 130 centymetrów i wskaźniki ze specjalnej tabeli. Najwięcej – bo aż 210 złotych za każdy centymetr obwodu pnia (dla drzew o obwodzie przekraczającym metr) zapłacić trzeba w wypadku wycinki m. in. cisów, jodeł koreańskich i cyprysików. Najniższe stawki towarzyszą kasztanowcom, klonom, topolom, wierzbom czy platanom (15 złotych za każdy centymetr obwodu przy założeniu, że obwód drzewa przekracza 100 centymetrów i 12 złotych, gdy obwód nie przekracza 100 centymetrów).

Niekiedy – oprócz zezwolenia z urzędu gminy, trzeba będzie postarać się o inne pozwolenia. Tak będzie, gdy drzewo rośnie na terenie objętym ochroną konserwatorską (tu potrzebna będzie zgoda wojewódzkiego konserwatora zabytków) lub rośnie na terenie parku narodowego (tu decyzje musi podjąć dyrektor takiego parku). Gdy okaże się, że na drzewie, które inwestor chce wyciąć bytują gatunki chronione zwierząt, opinię w sprawie wycinki będzie musiał wydać Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Wszystko to przedłuża procedurę wycinki drzew. 

Kategorie: Zmiany w prawie
Tagi: wycinanie drzew pozwolenie na wycinkę drzew drzewa
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia