Spalanie śmieci w domowych paleniskach. Czy straż gminna może wejść do domu na kontrolę kotła?

Utworzono: 2018-11-05 g. 13:54
Autor: Sławomir Bobbe
Spalanie odpadów w piecach to wykroczenie
Smog i zanieczyszczenie powietrza stają znów w centrum uwagi mieszkańców i mediów. uwaga skupia się na mieszkańcach posiadających kotły na paliwa stałe. Kontrolować to, co się w nich spala powinni miejscy (gminni) strażnicy. Czy mają prawo wejść do domu?

Coraz szersza wiedza i edukacja dotycząca smogu sprawia, że sporo mieszkańców zaczyna zwracać baczniejszą uwagę na to, czym ogrzewane są domy w ich okolicy. Sąsiad smrodzi? Dym z jego komina jest czarny, gryzie w gardło, a sadza osiada na parapetach? Być może spala w palenisku nie tylko węgiel i drewno, ale również odpady. Jak to sprawdzić? Zwykle o kontrole proszeni są strażnicy miejscy (gminni).

I tu zaczynają się wątpliwości – czy mieszkaniec ma obowiązek wpuścić municypalnych do domu na kontrolę? Jeśli tak – to na jakich zasadach? A może właściciel może się tylko śmiać z takiej wizyty i zatrzasnąć strażnikom drzwi przed nosem, dalej spokojnie spalając śmieci w swoim piecu?

Spalanie śmieci w kotle to wykroczenie

Trzeba zdać sobie sprawę, że spalanie śmieci może odbywać się wyłącznie specjalnych, przystosowanych do tego zakładach termicznego przekształcania odpadów, czyli spalarniach. Kto spala odpady samemu popełnia wykroczenie. Mówi o tym art. 191. ustawy z dnia 14 grudnia 2012 roku o odpadach - „kto, wbrew przepisowi (...), termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów podlega karze aresztu albo grzywny". Takie wykroczenia ujawniać może straż miejska, mówią o tym z kolei przepisy ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku Prawo ochrony środowiska. W art. 379 czytamy, że „marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska w zakresie objętym właściwością tych organów" oraz, że organy, o których mowa w ust. 1, „mogą upoważnić do wykonywania funkcji kontrolnych pracowników podległych im urzędów marszałkowskich, powiatowych, miejskich lub gminnych lub funkcjonariuszy straży gminnych".

Dowiedz się: Jak polski rząd walczy ze smogiem

Kluczowy jest zapis o upoważnieniu funkcjonariuszy straży gminnych do kontroli. Mieszkaniec nie musi mieć wiedzy o tym, czy takie upoważnienie zostało wydane czy nie. Strażnicy – to najczęściej specjalnie przeszkolony zespół działający w ramach jednostki – mają takie dokumenty ze sobą i w razie konieczności kontroli takie upoważnienie pokażą. Jeśli tak się stanie, mieszkaniec nie może nie wpuścić strażnika (poza pewnymi wyjątkami) do domu/mieszkania.

Kontrola spalania w kotle. W nocy strażnika nie musisz wpuścić

Do czego według przepisów są uprawnieni strażnicy w czasie kontroli? Przepisy ustawy o odpadach szczegółowo wymieniają kompetencje strażników w tej sprawie. Mają więc oni prawo „wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 – na pozostały teren". Mogą również przeprowadzić badania lub czynności kontrolne.


Jeśli dym wydobywający się z komina domu sąsiada wydziela zapach palonego plastiku, jest czarny lub dziwnie zabarwiony, to możemy podejrzewać, że w tym gospodarstwie domowym spalane są śmieci. Wtedy najlepiej dzwonić do Straży Miejskiej, by zawiadomić o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, które polega na spalaniu odpadów. W zgłoszeniu należy podać adres i czas zdarzenia. Strażnik ma obowiązek przyjąć zawiadomienie i przeprowadzić czynności wyjaśniające. W związku z tym poprosi nas o podanie danych osobowych. Fot. Adam Wojnar

Warto przeczytać: Czym są i jak działają odnawialne źródła energii (tzw. OZE) 

Tu na chwilę warto się zatrzymać. Coraz więcej straży podpisuje umowy ze specjalistycznymi laboratoriami, które w bardzo krótkim czasie potrafią zbadać próbki i określić z całą pewnością, że w piecu spalane były nie tylko węgiel czy drewno, ale również odpady. To właśnie próbki, zwykle pobierane w specjalne pojemniki, będą głównym celem wizyty strażników. Mogą oni również „zażądać okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli".

Co więcej, za utrudnianie kontroli przewidziano sankcje zapisane w Kodeksie karnym, który w artykule 225 mówi, że „kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". A to już nie wykroczenie, a przestępstwo. Można mieć pewność, że strażnicy kontroli nie odpuszczą, a w razie potrzeby poproszą o asystę policję.

Warto przeczytać: Domowe sposoby na uszczelnienie okien 

Kategorie: Zmiany w prawie
Tagi: straż miejska spalanie odpady Smog
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia