Kominek do wymiany albo montaż filtrów. Ekspert: czeka nas rewolucja kominkowa

Utworzono: 2020-01-17 g. 15:13
Autor: Przemysław Zańko
Kominek do wymiany albo montaż filtrów. Ekspert: czeka nas rewolucja kominkowa
Polski Alarm Smogowy przedstawił rządowi swoje pomysły na walkę o czyste powietrze. Zbliżają się również zmiany związane m.in. z Ekoprojektem.

Kominki, które emitują zbyt dużo zanieczyszczeń, w wielu częściach Polski trzeba będzie w ciągu kilku lat wymienić lub wyposażyć w elektrofiltry – przypomniał w rozmowie z agencją Newseria Biznes Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. Wynika to z zapisów uchwał antysmogowych, które przyjęło już 10 województw. Zdaniem PAS jest to jednak dopiero początek walki o jakość powietrza w Polsce. Eksperci przedstawili rządowi obszerny program zmian, które są ich zdaniem niezbędne, żeby pokonać smog.

Kominek truje smogiem tak samo jak „kopciuch"

Walka z „kopciuchami", czyli produkującymi duże ilości zanieczyszczeń kotłami na paliwo stałe, trwa w naszym kraju już od dłuższego czasu – ale jej efekty są nikłe. Jak wskazuje raport „Program PAS dla czystego powietrza w Polsce", rząd zakładał likwidację 3 mln „kopciuchów" w ciągu 10 lat w ramach programu Czyste Powietrze. Tymczasem w pierwszym roku jego działania podpisano tylko ok. 50 tys. umów na wymianę kotła. Oznacza to, że zrealizowano mniej niż 2 proc. założonego celu.

O ile jednak problem „kopciuchów" w ogóle zauważono, o tyle wciąż nic nie zrobiono w kwestii kominków i kóz. Dla tych urządzeń grzewczych nie obowiązują w Polsce żadne normy emisji zanieczyszczeń, mimo że kominek na drewno emituje podobne ilości pyłów zawieszonych, co kocioł na węgiel. Wpływ kominków na smog dobrze oddają liczby podane w raporcie PAS:

  • dopuszczalna emisja kominka wg normy Ecodesign – 40 mg/m3,
  • rzeczywista emisja typowego kominka z suchym drewnem – 1350 mg/m3,
  • rzeczywista emisja typowego kominka z mokrym drewnem – 2180 mg/m3.

Skala problemu jest znaczna – co roku sprzedawanych jest w Polsce ok. 100 tysięcy kominków bez ograniczeń emisji. Co gorsza, okazuje się, że również z zakupem rzekomo wycofanych ze sprzedaży „kopciuchów" nie ma w praktyce większego problemu.

Ecodesign spowoduje rewolucję kominkową?

Uporządkowanie sytuacji związanej z urządzeniami grzewczymi jest konieczne, ponieważ od 1 stycznia 2020 r. zaczęła w Polsce obowiązywać europejska dyrektywa Ecodesign (Ekoprojekt). Wprowadza ona m.in. rygorystyczne normy emisji, jaką od 2020 r. muszą spełniać wszystkie urządzenia grzewcze wprowadzane do sprzedaży. Jak jednak pokazuje brak regulacji dla kominków i kóz, polskie prawodawstwo wciąż pozostaje w tej kwestii daleko w tyle za unijnym.

Wymagania dyrektywy Ecodesign dotyczące emisji, obowiązujące od 1 stycznia 2020 r. Oprac. Marianna Leśniewicz

Sprawdź: Dyrektywa Ecodesign. Co to jest i jak wpłynie na zakup kotła?

Co ważne, choć dyrektywa Ecodesign dotyczy nowych urządzeń grzewczych, wpłynie ona również na sytuację osób, które już mają w domu kocioł grzewczy, kominek czy kozę. Wymagania Ekoprojektu zostały bowiem uwzględnione w uchwałach antysmogowych, jakie obowiązują już w wielu regionach Polski.

– Czeka nas rewolucja kominkowa – zapowiada w rozmowie z Newserią Biznes Piotr Siergiej z PAS. – W 10 województwach już mamy uchwały antysmogowe, które definiują, jakim kominkiem możemy ogrzewać. Powinny to być kominki zgodne z tzw. Ekoprojektem, czyli emitujące bardzo niewielkie ilości zanieczyszczeń pyłowych. Jeżeli nie mamy takiego kominka w domu, to albo go wymienimy na zgodny z Ekoprojektem, albo doprowadzimy jego emisyjność do poziomu Ekoprojektu poprzez instalację elektrofiltrów w kominie.

Uchwały antysmogowe określają m.in., do kiedy posiadacze kotłów i kominków muszą dostosować je do wymogów dyrektywy Ecodesign, wymieniając urządzenie na nowe lub montując elektrofiltry. Uchwały wskazują też, od kiedy obowiązuje w danym regionie zakaz używania „kopciuchów" i spalania paliw stałych. W różnych województwach ustalono różne terminy, sięgające od 2022 r. do 2028 r. Szczegółowych ustaleń jest bardzo dużo, dlatego warto uważnie zapoznać się z uchwałą obowiązującą w naszym regionie. Uchwały antysmogowe wprowadzono jak dotąd w następujących województwach:

  • dolnośląskim,
  • kujawsko-pomorskim,
  • lubuskim,
  • łódzkim,
  • małopolskim,
  • mazowieckim,
  • opolskim,
  • podkarpackim,
  • śląskim,
  • wielkopolskim.

Można się spodziewać, że w kolejnych latach przepisy dotyczące walki ze smogiem zostaną uchwalone także w pozostałych województwach.

PAS: urządzenia grzewcze do rejestracji tak jak samochody

Jeśli Polska ma spełnić normy wynikające z dyrektywy Ecodesign, konieczne będzie zintensyfikowanie działań służących walce ze smogiem. Żeby w tym pomóc, eksperci Polskiego Alarmu Smogowego przygotowali obszerną listę rekomendowanych działań, jakie ich zdaniem powinien podjąć rząd i parlament. Propozycje zostały w styczniu 2020 r. przekazane premierowi oraz ministrowi klimatu. Jeśli chodzi o ogrzewanie domów i mieszkań, najważniejsze z proponowanych zmian to:

  • ustalenie norm emisji dla kominków i kóz,
  • reforma programów Czyste Powietrze i StopSmog (uproszczenie procedur, zwiększenie zasięgu),
  • wsparcie finansowe przy wymianie kotłów dla najuboższych,
  • wzmocnienie systemu kontroli palenisk (m.in. dzięki finansowemu wspieraniu gmin przy tworzeniu straży gminnych).

Zobacz: Bot pomoże w walce z kopciuchami. UOKiK i Inspekcja Handlowa zwierają szyki

Objęcie źródeł ciepła skuteczną kontrolą to według PAS jedno z najważniejszych zadań, ponieważ nawet najdoskonalsze przepisy nic nie dadzą, jeśli nie będą one przestrzegane. Jednym z ciekawszych pomysłów jest np. wprowadzenie obowiązku rejestracji urządzeń grzewczych w centralnym systemie, podobnie jak to ma miejsce w przypadku samochodów. Co więcej, urządzenia te raz w roku musiałyby przejść obowiązkowy przegląd dokonywany przez urzędników nadzoru budowlanego.

Autorzy raportu wskazują, że przegląd wraz z czyszczeniem komina już jest obowiązkowy (art. 62 Prawa budowlanego), jednak przestrzegania tego obowiązku nikt nie kontroluje, a więc często jest on ignorowany. Proponowane urzędowe kontrole pozwoliłyby nie tylko sprawniej wykrywać i likwidować „kopciuchy", ale też zmniejszyć ryzyko pożaru lub zaczadzenia.

Smogowi winne piece, fabryki i samochody

Urządzenia grzewcze stosowane w naszych domach i mieszkaniach to główne, ale niejedyne źródła smogu. Eksperci PAS zwrócili też uwagę na spaliny generowane przez samochody oraz na niedostateczną kontrolę nad zakładami przemysłowymi. W przypadku pojazdów najwięcej zanieczyszczeń generują starsze modele, szczególnie te z silnikami Diesla. Jak podano w raporcie, w dużych miastach na tysiąc mieszkańców przypada ok. 700–800 aut, a ich średnia wieku to 12 lat.

– Wyzwaniem, i to chyba nawet większym niż likwidacja „kopciuchów", jest walka z zanieczyszczeniem komunikacyjnym – ocenia Siergiej. – Pod tym względem nie jesteśmy nawet na początku drogi, bo jeszcze na nią nie weszliśmy. Walka z zanieczyszczeniem komunikacyjnym jest dopiero przed nami. Musimy wyrzucić samochody ze śródmieść dużych miast, bo to potężny czynnik zanieczyszczający aglomeracje.

Jeśli chodzi o smog emitowany przez kominy fabryczne, autorzy raportu proponują, żeby wprowadzić obowiązek ciągłego monitoringu zanieczyszczeń przemysłowych na koszt zakładów, a także zwiększyć kary za niezgłoszone lub nadmierne emisje. Jak na razie bowiem zakłady przemysłowe praktycznie nie są monitorowane, a ewentualne kary sięgają często zaledwie kilkuset złotych.

Przeczytaj: Czym ogrzewać dom, żeby ograniczyć problem smogu?

Kategorie: Zmiany w prawie
Tagi: kominek ogrzewanie Smog paliwa kotły czyste powietrze
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia