Będą rekompensaty za podwyżki cen prądu. Rząd przygotowuje ustawę, ale na pieniądze jeszcze poczekamy

Utworzono: 2020-02-07 g. 13:39
Autor: Przemysław Zańko
rekompensaty za podwyżki cen prądu
Rozpoczęły się prace legislacyjne nad ustawą, która ma zrekompensować Polakom tegoroczną podwyżkę cen energii elektrycznej. Nie każdy będzie mógł jednak otrzymać pieniądze.

Projekt ustawy o rekompensatach za podwyżki cen prądu jest gotowy – ogłosił w rozmowie z RMF FM wicepremier Jacek Sasin. Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, gospodarstwa domowe będą miały możliwość odzyskania części pieniędzy, które wyparowały z portfeli przez tegoroczne podwyżki cen energii. Wysokość rekompensaty będzie zależeć od tego, ile prądu zużyli domownicy.

Rekompensaty za podwyżki cen prądu – kto z nich skorzysta?

W lutym 2020 r. rozpoczęły się prace legislacyjne nad projektem ustawy o rekompensatach, przedstawionym przez Ministerstwo Aktywów Państwowych. Obecnie projekt znajduje się na etapie konsultacji. Prawo do rekompensat otrzyma 15,1 mln gospodarstw domowych. Pieniądze będą mogli uzyskać końcowi odbiorcy energii, czyli posiadacze umów sprzedaży energii elektrycznej albo umów kompleksowych z przedsiębiorstwem obrotu energią.

Co istotne, do rekompensat mają prawo nie tylko klienci państwowych spółek takich jak Enea, Energa, PGE i Tauron, ale również osoby kupujące prąd od firm prywatnych (jak np. Innogy). Co ważne, na wypłatę środków mogą liczyć tylko osoby o miesięcznych zarobkach nie wyższych niż 7000 zł brutto, czyli ok. 5100 zł na rękę. Chodzi więc o indywidualnych odbiorców energii, którzy nie przekraczają pierwszego progu podatkowego.

Zobacz: Prawo budowlane znowelizowane. Nadchodzą duże zmiany

Osoby zarabiające powyżej 7000 tys. zł brutto nie będą mogły skorzystać z rekompensat. Jak wyjaśniono w ocenie skutków regulacji, którą dołączono do projektu ustawy, ograniczenie to wprowadzono „w celu wyeliminowania sytuacji, w której dofinasowanie otrzymają zamożni odbiorcy". Z rekompensat nie skorzystają także ci odbiorcy indywidualni, których zużycie prądu będzie mniejsze niż 63 kWh.

Co istotne, prawo do rekompensat nie zostanie również przyznane osobom, które mają kompleksowe lub długoterminowe umowy gwarantujące im stałą cenę prądu – czyli osobom, dla których po 31 grudnia 2019 r. cena energii nie wzrosła.

Jak tłumaczył w styczniu Sasin, rekompensaty nie mogą objąć wszystkich Polaków, ponieważ nasz kraj jest w tej kwestii ograniczony unijnymi regulacjami (chodzi o przepisy dotyczące niedozwolonej pomocy publicznej dla firm energetycznych).

Rekompensaty za prąd 2020 – jakie kwoty otrzymamy?

Choć wicepremier Sasin zapowiadał, że odbiorcom energii zostanie zwrócona cała kwota tegorocznej 12-procentowej podwyżki, już wiemy, że nie w każdym przypadku tak będzie. Ustalono bowiem maksymalną kwotę rekompensaty, jaką będzie można otrzymać – wyniesie ona 306,75 zł.

Wysokość rekompensaty zależeć będzie od ilości energii elektrycznej zużytej w gospodarstwie domowym. Według projektu ustawy będą to następujące kwoty:

  • jeśli zużyto poniżej 63 kWh energii – rekompensata nie przysługuje,
  • jeśli zużyto od 63 kWh do 500 kWh energii – 34,08 zł,
  • jeśli zużyto od 500 kWh do 1200 kWh energii – 82,80 zł,
  • jeśli zużyto od 1200 kWh do 2800 kWh energii – 190,86 zł,
  • jeśli zużyto powyżej 2800 kWh energii – 306,75 zł.

Oznacza to, że nawet gospodarstwa domowe, których zużycie energii kilkakrotnie przekroczy ustawowy górny limit, mogą liczyć na najwyżej 306,75 zł rekompensaty.

Jak i kiedy skorzystamy z rekompensat?

Żeby skorzystać z rekompensat, osoba chcąca uzyskać pieniądze będzie musiała złożyć deklarację w punkcie obsługi prowadzonym przez firmę, z którą zawarto umowę sprzedaży energii elektrycznej. Projekt przewiduje, że deklaracje będzie można również składać drogą pocztową lub elektronicznie (w tym ostatnim przypadku wymagany będzie podpis zaufany lub kwalifikowany podpis elektroniczny). Firmy będą miały obowiązek dwukrotnie powiadomić odbiorcę o możliwości złożenia deklaracji i skorzystania z rekompensat.

W deklaracji będą się musiały znaleźć trzy zapisy:

  • informacja, że w 2019 r. nie przekroczyło się dochodów w wysokości 85 528 zł (pierwszy próg podatkowy),
  • informacja, że w 2020 r. zużycie energii elektrycznej w gospodarstwie domowym przekroczyło 63 kWh,
  • informacja, że pobrana energia nie była wykorzystywana w ramach wykonywanej działalności gospodarczej.

Deklaracje będzie można składać od momentu wejścia ustawy w życie aż do 31 grudnia 2020 r. Po złożeniu deklaracji odbiorca prądu będzie musiał zaczekać na decyzję firmy energetycznej. To ona będzie bowiem w oparciu o zużycie energii decydować o wysokości przyznanej rekompensaty.

Choć rządowe środki mają zniwelować podwyżki, które odczuliśmy w 2020 r., gospodarstwa domowe skorzystają z rekompensat dopiero w 2021 r. Kwota rekompensaty zostanie wówczas odliczona od pierwszego rachunku za energię elektryczną wystawionego po 15 marca 2021 r.

Sprawdź: Kominek do wymiany albo montaż filtra. Czeka nas rewolucja?

Warto pamiętać, że ponieważ prace nad ustawą dopiero ruszyły, jej szczegółowe zapisy mogą jeszcze ulec zmianie. Na rekompensaty zarezerwowano w budżecie państwa kwotę 2 mld 431 mln 8 tys. zł.

Polacy za prąd płacą krocie

Przypomnijmy, że w grudniu 2019 r. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki po rozpatrzeniu wniosków firm energetycznych zatwierdził nowe taryfy na sprzedaż prądu. Sprawiło to, że nasze rachunki za energię elektryczną wzrosły średnio o 9 zł miesięcznie (grupa G11). Dla odbiorców energii z grup taryfowych G12 (taryfa dwustrefowa) podwyżka była jeszcze bardziej odczuwalna. Ogółem prąd podrożał o ok. 12 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

Jak wynika z analizy przygotowanej przez Ministerstwo Rozwoju, Polacy płacą za energię elektryczną znacząco więcej niż nasi sąsiedzi i inne uprzemysłowione kraje europejskie. W latach 2015–2019 ceny prądu były w naszym kraju średnio:

  • o 20 proc. wyższe niż w Czechach,
  • o 19 proc. wyższe niż w Niemczech,
  • o 16 proc. wyższe niż na Słowacji,
  • o 7 proc. wyższe niż w Rumunii.

Warto pamiętać, że wzrost cen energii elektrycznej wpływa nie tylko na domowe rachunki. Droższy prąd to także podwyższone koszty produkcji i transportu dóbr, co z pewnością przełoży się m.in. na ceny żywności. Podwyżki odczuje też przemysł – jak szacuje Ministerstwo Rozwoju, koszty zakupu energii stanowią 40 proc. kosztów przetworzenia ponoszonych przez polskie hutnictwo.

Przeczytaj: Zmiany w ustawie o wspieraniu termomodernizacji i remontów. Skorzystają m.in. bloki

Opłata mocowa – kolejne podwyżki cen prądu

Warto wiedzieć, że od 1 października 2020 r. odbiorców energii czeka kolejna podwyżka cen. Zgodnie z obowiązującą Ustawą o rynku mocy od tego dnia zostaje bowiem wprowadzona tzw. opłata mocowa, która pomoże spółkom energetycznym ponosić koszty utrzymania elektrowni.

Wysokość opłaty mocowej na kolejny rok ma być ogłaszana do 30 września danego roku. To, ile zapłaci konkretne gospodarstwo domowe, będzie zależeć m.in. od dotychczasowego zużycia energii i prognoz zapotrzebowania na prąd. Szacowana średnia wysokość nowej opłaty to 45 zł za 1 MWh energii. 

Kategorie: Zmiany w prawie
Tagi: prawo ceny prądu rachunek za prąd opłaty za prąd
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia