Rekordziści w niepłaceniu czynszu – gdzie mieszkają i na jakie kwoty są zadłużeni?

Utworzono: 2019-05-31 g. 10:02
Autor: Sławomir Bobbe
Długi czynszowe rosną i sięgają już niemal 5 miliardów złotych
Miliardy złotych zadłużeń czynszowych, miliony długów wpisanych do rejestrów i tysiące dłużników, którzy nie chcą lub nie mogą spłacić zobowiązań. Gdzie sytuacja jest najtrudniejsza?

Główny Urząd Statystyczny, który zbierał dane na temat zadłużenia czynszowego w roku 2016 stwierdził, po analizie sytuacji w ponad 7,5 miliona mieszkań, że zadłużenie ich właścicieli i lokatorów sięga 4,6 miliarda złotych. Za 2,25 miliarda złotych zadłużenia odpowiadają lokatorzy mieszkań komunalnych. Dlaczego tak się dzieje? 

Część mieszkańców tzw. komunalek nie płaci, bo w pierwszej kolejności spłaca kredyty i pożyczki, w tym zaciągnięte w chwilówkach. Część programowo ociąga się z opłacaniem należności, traktując swoje zobowiązanie dość „luźno" i reguluje rachunki dopiero wtedy, gdy zadłużenie może powodować np. wypowiedzenie umowy najmu, a więc po kilku miesiącach. Jednak wśród lokatorów gminnych lokali są też tacy, którzy na wolnym rynku nigdy nie wynajęliby mieszkania, a prawo do mieszkania komunalnego mają. Samorządy doskonale wiedzą, że mimo wielu zabiegów część lokatorów nigdy nie będzie płacić, a ich długi będą niezwykle trudne, a często niemożliwe do odzyskania.

Dowiedz się: Jak przepisy chroniące lokatorów przed eksmisją 

Niektóre spółdzielnie reagują z opóźnieniem na niepłacenie czynszu

Długi osób zamieszkujących lokale spółdzielcze, według GUS sięgają 1,25 miliarda złotych. To sporo, bo część spółdzielni kompletnie nie radzi sobie z windykacją należności i zaczyna działać dopiero wtedy, gdy zadłużenie lokatora osiąga pułap, który niezwykle trudno będzie mu spłacić. Tymczasem to szybka i skuteczna interwencja na etapie tworzenia się zobowiązania daje największą szansę na jego odzyskanie i zmobilizowanie spółdzielcy do terminowego opłacania czynszu.

Długi niepłacących, których lokale znajdują się we wspólnotach mieszkaniowych wynosiły 0,76 miliarda złotych. W tym wypadku działa mechanizm kontroli społecznej – w niewielkiej wspólnocie każda zaległość w opłatach natychmiast odbija się na kosztach utrzymania nieruchomości. W skrócie – jeśli jeden mieszkaniec nie płaci za czynsz, nie opłaca funduszu remontowego czy mediów, to inni członkowie wspólnoty ten dług będą musieli pokryć. W przeciwnym razie nie będzie można opłacić np. raty kredytu zaciągniętego na remont kamienicy czy płacić za dostawy mediów. Nic więc dziwnego, że mechanizm kontroli we wspólnotach mieszkaniowych działa dość dobrze, a długi biorą się najczęściej z kłopotów związanych z utratą pracy czy sytuacjami losowymi.

Wpis do rejestru dłużników – nie na wszystkich działa mobilizująco

Zaledwie fragment tego zadłużenia stanowią zobowiązania, które wykazywane są np. w rejestrach długów takich jak BIG InfoMonitor, gdzie zaległości czynszowe mieszkańców i firm wyniosły ponad 154 miliony złotych. Średnio na dłużnika wpisywanego do rejestru przypada 17 tysięcy złotych zaległości. Rekordziści „uzbierali" już kilkaset tysięcy złotych zadłużenia, to kwota za którą w większości miast można byłoby kupić nowe mieszkanie w dobrej lokalizacji. To właśnie wpisanie na listę dłużników jest zwykle momentem, w którym kończy się ostrzeganie i proszenie o regulację długu, a zaczyna jego poważna windykacja.

– Dlatego coraz więcej podmiotów sięga po zdecydowane środki, takie jak wezwanie do zapłaty z informacją, że nieopłacenie czynszu grozi wpisem do Rejestru Dłużników, np. BIG InfoMonitor, a gdy to nie przynosi efektów wpis dłużnika do rejestru. Osoby zgłoszone do BIG InfoMonitor mogą mieć kłopoty z wzięciem kredytu, pożyczki, zawarciem umowy z dostawcą internetu czy operatorem telefonii komórkowej. Wpisany do rejestru może też zapomnieć o ratach na zakup sprzętu AGD lub RTV. To działa mobilizująco na dłużników i wiele podmiotów odzyskuje w ten sposób należności – ostrzega Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Rekordziści w niepłaceniu czynszu

Statystycznie, choć dłużnikami częściej bywają panowie, to kobiety w rejestrach długów pojawiają się częściej gdy mowa o niezapłaconych czynszach. To także do kobiety należy rekordowy dług – 39-latce z Podlasia urósł już do kwoty 960 tysięcy złotych. Drugie miejsce na tym swoistym podium również należy do kobiety – na kwotę 544 tysiąca złotych zalega 66-latka z Legnicy. Średnio najwyższe zadłużenie mają dłużnicy z Wielkopolski – aż 29,6 tysiąca złotych. Największe zaległości mają z kolei mieszkańcy kujawsko-pomorskiego – ich zadłużenie za niezapłacone czynsze wynosi prawie 50 milionów złotych. Za to w województwie łódzkim rośnie nie tylko wartość długów, ale również liczba dłużników. 

Kategorie: Analizy, raporty
Tagi: dłużnicy-rekordziści lokatorzy dłużnicy dłużnicy
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia