Dłużnicy czynszowi mają nawet ponad 500 tys. złotych zaległości. Jak się trafia do rejestru dłużników?

Utworzono: 2019-02-26 g. 10:06
Autor: Katarzyna Piojda
Zadłużeni lokatorzy mogą trafić do krajowego rejestru dłużników
Najbardziej zadłużony polski dłużnik czynszowy to 79-letni mężczyzna z Opola. Jest winien prawie 514 tysięcy złotych. Wyjaśniamy, jak wygląda procedura umieszczenia takich osób w ogólnopolskiej bazie dłużników.

513 866,53 złotych – tyle zaległego czynszu ma do zapłaty pewien senior z Opola. Pan ma 79 lat, ale raczej nie ma szans na szybkie rozwiązanie swojej sytuacji. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że w Polsce jest blisko 26,5 tys. dłużników czynszowych (pod uwagę nie są brane zaległe zobowiązania z innych tytułów). Łącznie mają oni do zapłaty ponad 400,4 mln zł zaległości, natomiast średnie zadłużenie takiej osoby kształtuje się na poziomie 15,1 tys. zł.

Zaległy czynsz – kiedy do akcji wkracza windykacja?

Chociaż wśród priorytetów regulowania rachunków czynsz znajduje się na stosunkowo wysokim miejscu w opinii Polaków, to jednak rzeczywistość pokazuje, że deklaracje deklaracjami, lecz zaległości z tego tytułu są kolosalne. Nie jest od razu tak, że gdy jeden lokator albo rodzina spóźnią się parę dni z zapłatą czynszu, to już komornik puka do ich drzwi. Windykacja, czy to działająca na rzecz spółdzielni mieszkaniowej, czy wspólnoty, zwykle czeka przynajmniej tydzień na zaległą wpłatę. Gdy zbliża się termin kolejnej płatności czynszu, pracownicy działu windykacji wkraczają do akcji. Najpierw dzwonią do zalegającego z opłatami. Jeśli rozmowa nie przynosi skutku, wówczas są wysyłane ponaglenia na piśmie. Gdy dłużnik nadal nie reguluje czynszu, rusza dalsza procedura.

Dowiedz się więcej: Rejestry nierzetelnych najemców i dłużników – jak one działają? 

Windykacji zależy na tym, aby dojść do porozumienia z dłużnikiem i odzyskać należne pieniądze. Brak reakcji i pozwalanie na to, żeby dług rósł, prowadziłby jedynie do tego, że szanse na jego spłatę malałyby. Pracownicy działu rozliczeń proponują rozłożenie zaległości na raty, ale dłużnik nie zawsze wyraża chęć współpracy. Niektóre spółdzielnie mieszkaniowe zlecają dłużnikom np. częściowe odpracowanie zadłużenia. To znaczy: dłużnik podejmuje prace na rzecz spółdzielni lub wspólnoty, choćby jest dozorcą, pracownikiem porządkowym, pomaga przy prowadzeniu remontów. Nie otrzymuje za swoją pracę wynagrodzenia, gdyż te pieniądze są przekazywane na pokrycie jego zadłużenia. Jeżeli natomiast lokator nie jest zainteresowany, w konsekwencji może trafić na "czarną listę".

Krajowy rejestr dłużników – trzy przesłanki

– Aby dłużnik-konsument mógł zostać wpisany do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, muszą być łącznie spełnione trzy warunki – informuje Andrzej Kulik, rzecznik prasowy KRD BIG. – Po pierwsze, dług musi być większy niż 200 zł. Po drugie, musi być wymagalny od co najmniej 30 dni. Po trzecie, wierzyciel musi wysłać do dłużnika listem poleconym lub doręczyć mu osobiście wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem, że jeżeli dłużnik w ciągu 30 dni nie ureguluje zadłużenia, wówczas jego dane zostaną umieszczone w KRD.

Czasami lokator zalegający z opłatami świadomie nie odbiera korespondencji. Myśli, że skoro nie dostarczono mu pisma z windykacji, to problemu, przynajmniej tymczasowo, nie ma. – Dłużnik nie musi odebrać listu poleconego, lecz to nie wstrzymuje procedury – zaznacza Andrzej Kulik. – Obowiązuje podobna zasada, jak w przypadku przesyłek sądowych.

A umieszczenie w Krajowym Rejestrze Długów BIG to utrata dobrego imienia i uzyskanie statusu klienta podwyższonego ryzyka.

Czego lokator odnotowany w rejestrze dłużników może się spodziewać?

Konsekwencje obecności w rejestrze dłużników mogą dłużnikowi utrudnić życie. – Lokatorzy zalegający z opłatami za czynsz mogą w przyszłości mieć problemy z otrzymaniem kredytu – przewidują eksperci z BIG Info Monitor. – Bywa, że nawet kilkaset złotych zaległości sprawi, że zadłużeni nie otrzymają pożyczki np. na zakup samochodu lub telewizora, nie wspominając już o kredycie hipotecznym czy telefonie komórkowym na abonament.

Rzecznik Krajowego Rejestru Długów dodaje: – Zgodnie z ustawą, która reguluje działalność KRD, takiemu klientowi można odmówić zawarcia umowy lub zawrzeć ją na gorszych warunkach, np. żądając żyranta przy udzielaniu kredytu.

Dalej: – Po spłacie długu wierzyciel ma obowiązek, aby w ciągu 14 dni od dnia, w którym pieniądze wpłynęły na jego konto, usunąć dane dłużnika z rejestru.

Szybciej płacimy za media niż za czynsz. Dlaczego?

W BIG Info Monitor tłumaczą, dlaczego lokatorzy są szybciej skłonni zapłacić za media (prąd albo wodę) czy telefon niż czynsz. – Kolejność regulowanych rachunków może wynikać m.in. z umiejętności i skuteczności odzyskiwania zaległych zobowiązań przez danego wierzyciela – uważają eksperci. – Z pewnością posiadają je dostawcy usług masowych, tj. operatorzy telefonii czy też dostawcy prądu i gazu. Od oferowanej przez nich usługi łatwo można „odciąć" niesolidnego klienta. Dlatego też płaci on za te usługi w pierwszej kolejności, ponieważ nie wyobraża sobie życia ani bez prądu, gazu, telewizji czy telefonu.

PrzeczytajSporo spółdzielców nie płaci czynszu, a straty pokrywają uczciwi lokatorzy 

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku czynszu. – Przepisy, które w dużym stopniu zabezpieczyły lokatorów, spowodowały, że choć ktoś nie płaci, nie traci od razu dachu nad głową – wyjaśniają w BIG Info Monitor. Procedura, prowadząca do eksmisji, trwa zazwyczaj latami. Tym samym zalegający z opłatami lokator mieszka u siebie spokojnie i nie kwapi się do płacenia czynszu, zaś jego dług rośnie. 

Kategorie: Analizy, raporty
Tagi: zadłużenie lokatorów dłużnik dłużnik czynszowy KRD czarna lista dłużników
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia