Ceny mieszkań, sierpień 2020. Wciąż jest drożej niż przed rokiem, za to lokali na rynku nie brakuje

Utworzono: 2020-08-21 g. 15:17
Autor: Przemysław Zańko
ceny mieszkań
Ceny na rynku pierwotnym są zaskakująco stabilne w obliczu pandemii. Dane GUS sugerują, że budownictwo mieszkaniowe wyszło z kryzysu obronną ręką.

Ofertowe ceny mieszkań w większości miast niemal stoją w miejscu – podali eksperci Expandera i Rentier.io. Tylko w Białymstoku zaliczyły one zauważalny, 6-procentowy spadek. Według NBP ceny transakcyjne wyglądały w II kwartale roku nieco lepiej dla kupujących, spadając o kilka procent m.in. w Rzeszowie, Wrocławiu, Kielcach i Warszawie. Tymczasem deweloperzy wciąż oddają do użytku sporo mieszkań, ale zaczynają mniej nowych inwestycji.

Ceny mieszkań nieco spadły, ale wciąż są wysokie

W raporcie Expandera i Rentier.io czytamy, że ceny ofertowe mieszkań w Polsce w większości miast zatrzymały się na poziomie zbliżonym do marcowego (wzrosty lub spadki o zaledwie 1–2 proc.). Tylko w Białymstoku było w lipcu o 6 proc. taniej niż w marcu. Marna to jednak pociecha, ponieważ w porównaniu z lipcem 2019 r. drożej jest w całym kraju. Za mieszkanie z rynku pierwotnego zapłacimy dziś w największych miastach od 1 (Białystok) do 18 proc. (Radom) więcej niż przed rokiem.

Ceny mieszkań w lipcu 2020 r. Źródło: Expander i Rentier.io

– W ostatnich miesiącach rynek chroniły wakacje kredytowe – czytamy w raporcie. – Nawet jeśli ktoś zainwestował w mieszkanie na wynajem, które stało puste, to i tak nie ponosił kosztów kredytu, a więc nie odczuwał jeszcze presji na jego sprzedaż. Ta ochrona się już jednak kończy. W przypadku problemów na rynku najmu, ceny mieszkań mogą zacząć spadać przez wymuszone sprzedaże. Jest jednak również druga strona medalu. Mamy rekordowo niskie stopy procentowe, a banki powoli zaczynają łagodzić kryteria przyznawania kredytów.

Nieco lepiej dla kupujących mieszkania wyglądają dane NBP dotyczące cen transakcyjnych, czyli kwot, które faktycznie płaci się przy zakupie (zwykle niższych niż ceny ofertowe). Najnowsze dostępne dane dotyczą okresu od marca do czerwca. Okazuje się, że w porównaniu z I kwartałem kilka miast zaobserwowało na rynku pierwotnym spadki cen sięgające od 2,4 proc. do 5,1 proc.:

Zobacz: Ceny mieszkań według NBP. Ile płacimy na rynku pierwotnym, a ile na wtórnym?

  • Katowice – spadek o 2,4 proc.,
  • Łódź, Szczecin – spadek o 2,7 proc.,
  • Gdynia – spadek o 3,4 proc.,
  • Wrocław – spadek o 3,8 proc.,
  • Warszawa – spadek o 3,9 proc.,
  • Rzeszów – spadek o 5,1 proc.

Niestety, nawet mimo tych spadków ceny transakcyjne nowych mieszkań były w niemal wszystkich miastach wyższe niż rok wcześniej. Najbardziej podrożały lokale w Opolu (o 20,9 proc.), zaś najmniej – mieszkania w Lublinie ( o 2,5 proc.). Jedynie w Gdyni ceny na rynku pierwotnym spadły o 2,5 proc.

Niektóre dostępne obecnie na rynku kredyty mieszkaniowe. Źródło: Expander i Rentier.io.

Na razie trudno przewidzieć, jak ceny zachowają się w najbliższej przyszłości. Na rynku działają zarówno czynniki sprzyjające wzrostom (m.in. wysoki popyt na mieszkania, niskie stopy procentowe), jak i spadkom (utrudniony dostęp do kredytu, zbliżający się koniec wakacji kredytowych).

– Obecnie spadki cen są więc równie prawdopodobne, co wzrosty. Rozstrzygniecie przyjdzie dopiero jesienią – podsumowują eksperci Expandera i Rentier.io.

Budownictwo mieszkaniowe w niezłej kondycji mimo pandemii

W tym samym czasie budowlanka radzi sobie nieźle mimo trudności związanych z pandemią. Z jednej strony według GUS cała produkcja budowlano-montażowa w kraju spadła zarówno rok do roku (o 10,9 proc.), jak i miesiąc do miesiąca (o 3,6 proc.). Z drugiej strony sektor budownictwa mieszkaniowego odnotował całkiem dobre wyniki, sugerujące stopniowy powrót do normalności.

Jak podaje GUS, w lipcu 2020 r. ogółem oddano w Polsce do użytkowania ponad 21,7 tys. mieszkań, co było wynikiem o 28,7 proc. lepszym niż przed rokiem. Sami deweloperzy mieszkaniowi oddali do użytku 76 714 lokali, czyli o 10,9 proc. więcej niż w lipcu 2019 r.

Wyniki deweloperów mieszkaniowych w lipcu 2020 r. Źródło: RynekPierwotny.pl

Jeśli chodzi o mieszkania, których budowę rozpoczęto, było ich ogółem nieznacznie mniej niż w zeszłym roku. Deweloperzy mieszkaniowi odnotowali wynik o 16,4 proc. gorszy niż rok wcześniej, jednak widać, że wychodzą na prostą – w porównaniu z czerwcem liczba lokali w budowie wzrosła o 32 proc. W najbliższym czasie podaż mieszkań powinna więc nadal być wysoka.

Przeczytaj: Nowych mieszkań dużo, rozpoczętych budów mało. Co słychać w budowlance?

Dobrze wygląda też kwestia uzyskiwanych pozwoleń na budowę. Ogółem w lipcu 2020 r. wydano ich w Polsce o 1,2 proc. więcej niż przed rokiem. Deweloperzy mieszkaniowi uzyskali z kolei o 4,9 proc. mniej pozwoleń niż w lipcu 2019 r. Był to stosunkowo nieduży spadek jak na to, czego się obawiano. 

Kategorie: Analizy, raporty
Tagi: rynek mieszkaniowy ceny mieszkań budownictwo rynek pierwotny zakup nieruchomości inwestycje budowlane
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia