Błędy przy okrywaniu roślin na zimę – czego NIE robić

Utworzono: 2018-11-15 g. 00:46
Autor: Katarzyna Piojda
Zabezpieczanie roślin
Tak, jak człowiek potrzebuje cieplejszych ubrań na zimę, tak samo roślina, wrażliwa na zimno, wymaga okrycia. Radzimy, czego unikać podczas okrywania roślin na sezon zimowy.

Nadgorliwość, zamiast pomóc, często przeszkadza. Podobnie jest w przypadku uprawy i pielęgnacji roślin. - Nie należy spieszyć się z okrywaniem roślin przed zimą – zaznacza Jarosław Mikietyński, ogrodnik Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. - Dopóki na krzewie czy innej roślinie są liście, nie powinno się tej rośliny okrywać. Oczywiście ta zasada nie dotyczy roślin zimozielonych, takich jak choćby rododendron i laurowiśnia, które przez cały sezon zimowy mają zielone liście.

Przed laty do okrywania służyła przede wszystkim słoma. –  Nie tylko chroniła roślinę przed niskimi temperaturami, lecz również stanowiła ochronę przed niektórymi zwierzętami, np. sarnami i zającami – dodaje Mikietyński. - Obecnie słoma została wyparta przez agrowłókninę.

Wybierz agrowłókninę okryciową, a nie antychwastową

Agrowłóknina zimą ma natomiast chronić przed zimnem, bo temperatura powietrza i gleby jest pod okrywą z reguły wyższa o parę stopni Celsjusza. Są jednak dwa rodzaje agrowłókniny: antychwastowa oraz okryciowa. Do zabezpieczania roślin przed skutkami ujemnych temperatur służy ta druga. Nie tylko chroni roślinę przed zimnem, ale też przed wiatrem czy gradobiciem.

Polecamy poradnik: Śnieg w ogrodzie a ochrona roślin 

Nie ma jednego typu agrowłókniny okryciowej do wszystkich gatunków roślin. –  Obowiązuje natomiast zasada, że im mniej odporna na zimno roślina, tym grubsza powinna być agrowłóknina. Parametry towaru są podawane przez jego producenta. 

Nie sugeruj się jedynie ceną materiału

Niektórzy niedoświadczeni ogrodnicy przy wyborze agrowłókniny sugerują się wyłącznie jej ceną. To jednak błędne myślenie. Agrowłóknina ma być dobrej jakości, nie może być ani za ciężka, ani za lekka. Przy odpowiednio dobranej gramaturze agrowłókniny, rośliny nie zostaną przygniecione, za to będą w stanie prawidłowo się rozwijać. 

Unikaj okrywania folią

Błędem jest okrywanie roślin folią. –  Folia bowiem nie przepuszcza powietrza, a ono jest roślinie potrzebne, bez względu na sezon – mówi Mikietyński. –  Pod folią mogą pojawić się choroby grzybowe. Okrywanie gazetami też odradzałbym, głównie ze względu na nietrwałość takiego rozwiązania. Lepsze już będą worki papierowe. 

Nie sugeruj się datą

  Nie wszystkie rośliny wymagają okrycia w tym samym czasie – kontynuuje nasz rozmówca. –  Należy zwracać uwagę na pogodę. Nie ma reguły, że przykładowo do końca listopada trzeba okryć wszystkie krzewy czy byliny. Część roślin normalnie funkcjonuje np. do temperatury minus 15 stopni Celsjusza, a poniżej tej temperatury wymagają one już zapewnienia im okrycia. Informacje o mrozoodporności poszczególnych roślin warto sprawdzić w internecie, na ulotce od producenta albo w broszurze czy książce ogrodniczej.

Polecamy też: Jesienne ściółkowanie roślin i podpowiadamy jak to zrobić dobrze

Nie bierz się za okrywanie roślin zbyt wcześnie

Na nic zda się zbyt wczesne, np. na początku listopada, okrywanie roślin agrowłókniną, gdy za oknem jest jeszcze wyjątkowo ciepło. –  Gdy agrowłóknina pojawi się na roślinach, pod spodem będzie panowała ciut wyższa temperatura niż na zewnątrz. To z kolei sprawi, że roślina zacznie się rozwijać, rosnąć, może zacząć wypuszczać pączki.

Zwróć uwagę na wiek rośliny

Są i tacy, którzy twierdzą, że daną roślinę należy co roku okrywać tak samo. –  Tymczasem rośliny zmieniają swoje wymagania – przekonuje nasz ekspert. - Dla przykładu: magnolia albo klon palmowy potrzebują okrycia, gdy są młode, czyli w pierwszym roku po ich zasadzeniu. W kolejnych latach okrycie nie musi być już obowiązkowe, ponieważ obie te rośliny z wiekiem stają się bardziej odporne na ujemne temperatury. 

Przejrzyj rośliny

Zanim agrowłóknina przykryje rośliny, należy im się przyjrzeć. Jeżeli pojawiły się choroby grzybowe czy inne choroby na niektórych egzemplarzach, trzeba je usunąć, a nie od razu przykrywać materiałem, gdyż w innym wypadku choroby grzybowe zaczęłyby się rozwijać pod agrowłókniną i doszłoby do zarażenia pozostałych roślin, również znajdujących się pod tą agrowłókniną.

Umocuj okrywę

Niektórzy działkowcy myślą, że samo rozłożenie agrowłókniny wystarcza. Nie wiedzą, że tę okrywę trzeba jeszcze umocować. W przypadku pojedynczej rośliny związujemy ją lekko sznurkiem, w efekcie czego powstanie tzw. chochoł. Inaczej będzie z agrowłókniną rozłożoną na grządkach. Boki włókniny warto wtedy zamocować za pomocą worków z ziemią, ewentualnie samą ziemią, najlepiej punktowo w odstępach od 1 do 2 metrów.

Śnieg i grad nie powinny uszkodzić agrowłókniny, ale trzeba usuwać z jej powierzchni tzw. czapę śniegową, żeby ona nie przygniotła roślin pod spodem.

Nie zabezpieczaj wszystkich roślin

Część ogrodników nie słyszała, że nie wszystkie rośliny w ogrodzie wymagają okrycia na zimę. –  Z reguły nie okrywamy roślin iglastych, czyli np. jałowca, sosny, świerku – wyjaśnia nasz ogrodnik. - Zdarzają się znowu odstępstwa od normy. Pewne gatunki roślin z rodziny cyprysowatych, m.in. cyprysiki Lawsona, są wrażliwe na zimno, choćby na temperaturę niższą niż minus 12 stopni Celsjusza, zatem muszą zostać zabezpieczone przed zimą.

Zadbaj o rośliny w donicach

Kolejna zła praktyka: ogrodnicy-amatorzy czasem zapominają, że zabezpieczenia na zimę z reguły wymagają ponadto rośliny iglaste, które są uprawiane w pojemnikach na balkonach czy tarasach. Chociaż część z tych roślin jest przeważnie dosyć odporna na przymrozki i mrozy, to mała powierzchnia, jaką mają one do dyspozycji, nie pozwala im prawidłowo przygotować się do chłodnego sezonu, na skutek czego tracą część swojej odporności.

Podpowiadamy: Jak zadbać zimą o iglaki w donicach

Ponownie wykorzystaj agrowłókninę

Jeśli zabezpieczyliśmy agrowłókniną nasze rośliny na zimę, to po sezonie, wiosną, nie trzeba jej wyrzucać. - Dobra pod względem jakości agrowłóknina może wystarczyć ogrodnikowi na kilka lat. Jeżeli agrowłóknina nie została zniszczona, można ją delikatnie zdjąć z roślin, przesuszyć ją, przewietrzyć, złożyć i przechować do późnej jesieni. Gdy materiał nie jest uszkodzony, ale widać na nim zabrudzenia, można go wyprać, np. ręcznie, ale środki chemiczne do prania, m.in. proszek, mogą zniszczyć agrowłókninę.

Czasem lepszy kopczyk niż okrycie

Nieprawdą jest, iż wszystkie rośliny, podatne na mróz i przymrozki, trzeba okryć agrowłókniną. Przykład stanowi budleja Dawida. Przed zimą najlepiej jest usypać u podstawy krzewu kopczyk z ziemi, kory, trocin lub liści. - Gdy chcemy natomiast zabezpieczyć róże, lepiej je okopczykować niż użyć agrowłókniny. To z prostego względu: kolce róż uszkodziłyby tę materiałową powierzchnię. Mając róże, najlepiej jest usypać kopczyk wokół niej, dodając do ziemi trochę kompostu albo kory. 

Przeczytaj też: Dlaczego na zimę warto okrywać rośliny ogrodowe - nie chodzi tylko o zimno

Kategorie: Rośliny
Tagi: okrywanie roślin okrywanie na zimę błędy przy okrywaniu roślin zabezpieczanie roślin na zimę
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia