Pies w ogrodzie: jak zabezpieczyć się przed szkodami

Utworzono: 2011-07-07 g. 10:47
Autor: Grażyna Zwolińska
Pies w ogrodzie
Każdy, kto decyduje się na psa w ogrodzie, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że bywa to dość kłopotliwy lokator. Ale daje też naprawdę dużo radości.

Najlepiej już na etapie urządzania terenu wokół domu odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będziemy mieć psa. Jeśli tak, to trzeba pamiętać o kilku zasadach.

Pies będzie stróżował biegając przy ogrodzeniu

Najlepiej więc od razu zostawić tam pas ziemi o szerokości co najmniej 1 m. Inaczej pies zniszczy nasadzenia, bo on po prostu musi biegać przy płocie i szczekać na intruzów. Problem niszczenia rożlin dotyczy zwłaszcza dużych psów.

Zobacz również: Kot w ogrodzie – jakie zagrożenia na niego czekają

Ten pas ziemi warto odgrodzić rzędem iglaków lub innych roślin nadających się na żywopłot. Wzdłuż płotu można ziemię utwardzić. Jeśli tego nie zrobimy, też nic złego się nie stanie, jednak w czasie deszczowej pogody pies będzie wnosił błoto do domu.

Dopasować wielkość psa do wielkości ogrodu

Im większy pies, tym więcej miejsca do życia potrzebuje. Nie kupujmy więc do maleńkiego ogródka owczarka kaukaskiego, doga czy bernardyna. Zafundujemy tylko sobie kłopot, bo duży pies, chcąc nie chcąc, wciąż będzie coś niszczył.

Z jamnikiem też będą problemy, bo kopie nory. Doły lubią też kopać owczarki niemieckie i ich mieszańce. Z kolei w naturze szkockiego owczarka collie leży pilnowanie terenu nie wzdłuż płotu, ale ... po okręgu. Potrafi wydeptać kilka takich kół wokół domu. Trzeba albo to polubić, albo zrezygnować z tej rasy.

Jeden krzaczek warto przeznaczyć na straty

Pies – samiec jest zagrożeniem dla iglaków. Uwielbia je obsikiwać. Pędy od tego brunatnieją i zamierają. Małe iglaki warto więc ogrodzić, albo od razu kupować starsze i większe, które są bardziej odporne na psie obsikiwanie. Bywa, że pies wybiera sobie jeden igliczek. Czasem, dla dobra innych, warto go przeznaczyć na straty. Zamiast iglaków posadzić można mniej wrażliwe na mocz liściaste krzewy.

Z sukami jest inny kłopot. Kucając na trawniku, wypalają na nim kółka. Można zaraz polać to miejsce obficie wodą, żeby zapobiec wypaleniu trawy. Ale kto ma czas na takie pilnowanie? Częste wychodzenie z suczką na spacer spowoduje, że rzadziej będzie załatwiać się na trawnik.

Gąbka w płocie nieco kontrowersyjnym rozwiązaniem

W przypadku psiego samca częste wyprowadzanie do na spacer sprawy nie rozwiąże. Bo on sika także po to, żeby zaznaczyć teren. I na to jest jednak sposób. Kiedy pies nasika, zbieramy na gąbkę trochę jego moczu. Wtykamy ją w ogrodzenie. Na pewno wkrótce oznaczy ją obcy pies. Nasz nie pozostanie mu dłużny i zrobi to samo. I tak dalej...

Gąbkę z obcym psim zapachem można też włożyć do skrzynki z otworami i ustawić w kącie ogrodu. Nasz pies zrobi wszystko, żeby przebić zapach intruza. Iglaki odpoczną. Manewr ten trzeba jednak co jakiś czas powtarzać.

Psa można też zniechęcić koleusem

Jedna z odmian tej rośliny, o nazwie coleus canina, działa odstraszająco na psy i koty. Jest to bylina o srebrzysto-zielonych liściach i fioletowo-niebieskich kwiatach. Przy potrąceniu wydziela bardzo nieprzyjemny dla czworonogów zapach. Pies omija ją z daleka. Można posadzić psie koleusy tuż przy iglaczkach. Rozrastając się, otoczą je ochronną strefą.

Odstręczający psy zapach ma też bylina artemisia arbotarum czyli boże drzewko.

A może taśma lub granulki do ochrony ogrodu

Do wydzielenia terenu niedostępnego dla czworonoga zastosować można też taśmę, przez którą płynie prąd o niskim napięciu (ok. 12 V). Psu nie zaszkodzi, tylko go odstraszy. Nie wszyscy jednak posiadacze psów decydują się na takie rozwiązanie.

W sklepach ogrodniczych lub zoologicznych kupić można specjalne preparaty w postaci granulek, proszku lub roztworu. Wystarczy posypać lub opryskać preparatem podłoże dookoła wybranej rośliny, a pies nie będzie się tam zbliżał. Wadą tych środków jest to, że ich działanie ogranicza się do kilkunastu dni. Zabieg więc trzeba powtarzać, zwłaszcza po deszczu.

Co zrobić, żeby pies w ogrodzie nie szalał po rabatkach?

Najlepiej sadzić rośliny w grupach i ogrodzić je płotkiem. Taką przeszkodę pies zwykle sam ominie. Nie będzie się też zbliżał do roślin kolczastych, typu berberys Thunbergia.

Jednym ze sposobów jest zrobienie w ogrodzie rabat wzniesionych – opartych o murki oporowe lub palisady. Takie przeszkody samoistnie skłonią psa do chodzenia po ścieżkach.

Można też zainstalować urządzenie, w którym wykorzystano niechęć psów do wysokich dźwięków. To jednak drogie rozwiązanie i mało dostępne w Polsce. Pies ma w obroży odbiornik czuły na dźwięki wysyłane przez specjalny nadajnik zainstalowany w ogrodzie. Można też spróbować połączyć zraszacz z czujnikiem reagującym na ruch. Ustawiamy go w miejscu, które chcemy specjalnie chronić. Zimny prysznic odstraszy naszego pupila.

Kategorie: Aranżacja ogrodu
Tagi: ogród pies w ogrodzie
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia