Samowola budowlana – legalizacja w trybie uproszczonym. Jak skorzystać z tej opcji i ile to kosztuje?

Utworzono: 2021-02-11 g. 13:39
Autor: Przemysław Zańko
samowola budowlana
Niektóre samowole budowlane można od września 2020 r. zalegalizować w ramach uproszczonej procedury. Wyjaśniamy, jakie są zasady.

Samowola budowlana może zostać zalegalizowana po spełnieniu odpowiednich warunków. Od września 2020 r. pojawiła się nowa możliwość – uproszczone postępowanie legalizacyjne (tzw. megaabolicja). Dzięki tej opcji można dokonać legalizacji samowoli budowlanej, dostarczając mniej dokumentów i nie uiszczając żadnych opłat. Poniżej wyjaśniamy, kto może to zrobić i w jaki sposób.

Samowola budowlana. Legalizacja w trybie uproszczonym – dla kogo?

Przypomnijmy, że samowola budowlana to każdy obiekt budowlany (np. dom jednorodzinny) wzniesiony bez dopełnienia wymaganych prawem formalności. Najczęściej chodzi o budynek postawiony bez pozwolenia na budowę lub zgłoszenia budowy. Samowolą będzie także sytuacja, gdy inwestor kontynuuje budowę, którą urzędnicy nakazali wstrzymać. Zgodnie z art. 93 Prawa budowlanego za samowolę budowlaną grozi kara grzywny, której wysokość potrafi w praktyce sięgać setek tysięcy złotych.

Sprawdź: Ulga termomodernizacyjna. Kto ma prawo z niej skorzystać i zapłacić mniej?

Samowolę budowlaną można zalegalizować w trybie standardowym lub uproszczonym. Ten drugi jest dostępny wyłącznie w przypadku obiektów, których budowa została zakończona co najmniej 20 lat temu. Wystarczy, że właściciel lub zarządca zwróci się do nadzoru budowlanego z żądaniem wszczęcia uproszczonego postępowania legalizacyjnego, a cały proces rusza. Postępowanie może też być wszczęte z urzędu (z inicjatywy urzędników).

Co istotne, uproszczona legalizacja jest niemożliwa, jeśli przed upływem 20 lat od zakończenia budowy obiektu nadzór budowlany wydał postanowienie o wstrzymaniu budowy.

Uproszczona legalizacja samowoli budowlanej – jakie dokumenty i opłaty?

Lista dokumentów wymaganych w przypadku uproszczonej legalizacji jest bardzo krótka. Wystarczy, że właściciel lub zarządca obiektu dostarczy:

  • oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane,
  • geodezyjną inwentaryzację powykonawczą obiektu budowlanego,
  • ekspertyzę techniczną, sporządzoną przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia budowlane, wskazującą, czy stan techniczny obiektu budowlanego nie stwarza zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi oraz czy pozwala na bezpieczne użytkowanie obiektu budowlanego zgodne z dotychczasowym lub zamierzonym sposobem użytkowania.

Przeczytaj: Budowa domu. 13 błędów, które popełnia prawie każdy

Najważniejszym dokumentem jest ten ostatni, bowiem to od wyniku ekspertyzy technicznej zależą dalsze losy budynku. Będzie to zarazem największy wydatek, jaki poniesie inwestor (od ok. 1000 zł do kilku tysięcy zł). Plusem jest z kolei to, że w przypadku uproszczonej legalizacji nie ponosi się opłaty legalizacyjnej ani żadnych innych opłat.

Jak wygląda uproszczona procedura legalizacyjna?

Procedura w przypadku uproszczonej legalizacji samowoli budowlanej jest następująca:

  1. Właściciel lub zarządca obiektu zgłasza się do nadzoru budowlanego i żąda wszczęcia postępowania (lub postępowanie zostaje wszczęte z urzędu).
  2. Urzędnicy wyznaczają termin, w jakim należy dostarczyć wymagane dokumenty (co najmniej 60 dni od dnia doręczenia decyzji).
  3. Inwestor ma prawo złożyć zażalenie od tej decyzji (np. by uzyskać więcej czasu).
  4. Inwestor gromadzi i składa dokumentację.
  5. W razie braków w dokumentacji nadzór budowlany żąda jej uzupełnienia.
  6. Nadzór budowlany analizuje dokumenty i wydaje decyzję o legalizacji lub nakaz rozbiórki obiektu.
  7. Jeśli wydano decyzję o legalizacji, inwestor może użytkować budynek (nie trzeba uzyskiwać pozwolenia na użytkowanie).

Co ważne, nadzór budowlany o niczym tu nie decyduje. Jeśli złożona dokumentacja jest kompletna i poprawna, a z przedstawionej ekspertyzy technicznej wynika, że obiekt może być bezpiecznie użytkowany, urzędnicy muszą wydać decyzję o legalizacji. W przeciwnym wypadku muszą nakazać rozbiórkę obiektu. Nadzór budowlany nie przeprowadza żadnych kontroli w obiekcie, nie kwestionuje też opinii eksperta ani nie sprawdza zgodności budynku np. z planem miejscowym czy innymi dokumentami.

O wszystkim decyduje zatem wynik ekspertyzy technicznej – jeśli ekspert z odpowiednimi uprawnieniami potwierdzi, że dom czy inny budynek nie stwarza zagrożenia, urzędnicy muszą go zalegalizować. Z drugiej strony negatywna opinia eksperta oznacza, że jeśli inwestor złoży taką ekspertyzę w nadzorze budowlanym, będzie musiał rozebrać budynek.

Zobacz: Kierownik budowy. Jak go znaleźć?

Warto pamiętać, że również niezłożenie kompletnej dokumentacji w terminie skutkować będzie nakazem rozbiórki. To samo dotyczy sytuacji, gdy inwestor nie uzupełni wskazanych braków w dokumentach. Koszty prac rozbiórkowych zawsze pokrywa właściciel lub zarządca obiektu.

Należy dodać, że nadzór budowlany ma też prawo nakazać niezwłoczne zabezpieczenie budynku, jeśli w toku procedury legalizacyjnej wykryje, że obiekt stwarza zagrożenie. Może również nakazać usunięcie stanu zagrożenia. W tej sytuacji oczywiście nie ma szans na legalizację. 

Kategorie: Z życia inwestora
Tagi: prawo pozwolenie na budowę budowa domu samowola budowlana Prawo budowlane
Zobacz pełną wersję

Zdjęcia